Turcja jest krajem numer jeden w światowej produkcji zarówno świeżych jak i suszonych fig. Do Turcji należy więcej niż dwadzieścia procent całkowitej światowej produkcji owoców świeżych, a ponad połowa całej produkcji suszonych. Około trzydziestu procent świeżych fig wyprodukowanych w Turcji jest spożywanych w kraju, a siedemdziesiąt procent suszonych eksportuje się głównie do Europy.
Figi są znakomitym źródłem potasu, wapnia, witaminy E i B. Świeże i suszone dostarczają energii, wzmacniają system odpornościowy i wspomagają układ trawienny.
Tradycyjna kuchnia turecka w bardzo zróżnicowany sposób korzystała z tego naturalnego dobra. Figi pojawiały się często w daniach mięsnych. Będąc w Konyi odwiedziłam restaurację Somatçı wzorującą swoje menu na dawnych przepisach i potwierdzam - zapach jagnięciny świetnie współgra ze słodyczą owocu.
Również wiele deserów miało w swoim składzie figi. Wśród nich najbardziej znany jest incir tatlısı (deser figowy), w któym suszone figi są gotowane i wypełniane kaymakiem (turecka gęsta śmietana) i orzechami. Na tureckich stołach można często spotkać konfiturę figową serwowaną na śniadanie. Za równo świeże jak i suszone figi bardzo dobrze komponują się z z owczym serem i szynką parmeńską.
Tureckie bazary zostały opanowane przez figi, które jak zapewniają sprzedawcy są słodsze niż miód. Ciężko się było oprzeć. Niestety nie mam piekarnika, więc nie mogłam wypróbować wersji pieczonej, na którą miałam największą ochotę. W zamian postanowiłam wykorzystać okazję i zrobić pierwszą konfiturę w moim życiu. Przeczesałam pół internetu w poszukiwaniu wskazówek jak się do tego właściwie zabrać. Trafiłam na włoski przepis o pięknie brzmiącej nazwie Confettura di Fichi, którego autorka ma własne drzewa figowe w ogrodzie. "Lepiej być nie mogło, w końcu figi to owoc śródziemnomorski, więc Włosi muszą być w tym dobrzy." - pomyślałam i zabrałam się za robotę.
Figi są znakomitym źródłem potasu, wapnia, witaminy E i B. Świeże i suszone dostarczają energii, wzmacniają system odpornościowy i wspomagają układ trawienny.
Tradycyjna kuchnia turecka w bardzo zróżnicowany sposób korzystała z tego naturalnego dobra. Figi pojawiały się często w daniach mięsnych. Będąc w Konyi odwiedziłam restaurację Somatçı wzorującą swoje menu na dawnych przepisach i potwierdzam - zapach jagnięciny świetnie współgra ze słodyczą owocu.
Również wiele deserów miało w swoim składzie figi. Wśród nich najbardziej znany jest incir tatlısı (deser figowy), w któym suszone figi są gotowane i wypełniane kaymakiem (turecka gęsta śmietana) i orzechami. Na tureckich stołach można często spotkać konfiturę figową serwowaną na śniadanie. Za równo świeże jak i suszone figi bardzo dobrze komponują się z z owczym serem i szynką parmeńską.
Tureckie bazary zostały opanowane przez figi, które jak zapewniają sprzedawcy są słodsze niż miód. Ciężko się było oprzeć. Niestety nie mam piekarnika, więc nie mogłam wypróbować wersji pieczonej, na którą miałam największą ochotę. W zamian postanowiłam wykorzystać okazję i zrobić pierwszą konfiturę w moim życiu. Przeczesałam pół internetu w poszukiwaniu wskazówek jak się do tego właściwie zabrać. Trafiłam na włoski przepis o pięknie brzmiącej nazwie Confettura di Fichi, którego autorka ma własne drzewa figowe w ogrodzie. "Lepiej być nie mogło, w końcu figi to owoc śródziemnomorski, więc Włosi muszą być w tym dobrzy." - pomyślałam i zabrałam się za robotę.
Składniki na 1 słoik 0.5l
- pół kilograma fig (wybrałam ciemne ze względu na kolor konfitury)
- około pół szklanki cukru
- pół cytryny (sok i starta skórka)
- pół pomarańczy (sok i starta skórka)
(do zimowej wersji dorzuciłabym trochę cynamonu i rumu)
(do zimowej wersji dorzuciłabym trochę cynamonu i rumu)
Włóż owoce do miski i zalej wrzątkiem, odczekaj około 10 minut. Wyjmij i osusz figi. Odetnij końcówki i pokrój każdy owoc na 4-6 części. Umieść owoce w garnku o grubym dnie, zasyp cukrem, a następnie dodaj sok i skórkę z cytryny oraz pomarańczy. Delikatnie wymieszaj drewnianą łyżką. Odstaw do macerowania na 1-2 godziny.
Ustaw garnek na średnim ogniu i doprowadź owoce do wrzenia. Zmniejsz ogień i gotuj około 20 minut. Sprawdź czy konfitura ma odpowiednią konsystencję. Jeśli jest zbyt rzadka, pogotuj jeszcze parę minut.
Przełóż ciepłą konfiturę figową do słoika i odczekaj aż wystygnie.
Można też zapasteryzować, ale my raczej nie będziemy się oszczędzać i zjemy ją raz dwa.
Buon appetito. Afiyet olsun. Smacznego.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz